Artykuły:
Oceń ten artykuł:

30 lat Solidarności - wywiad z J.Małobęckim
17.11.2010 21:35 || Wersja do druku :: 30 lat Solidarności - wywiad z J.Małobęckim
Średnia ocena: 4.81 (głosów: 16)
Czytany 3017 razy


30 lat NSZZ



Wywiad z Józefem Małobęckim – przewodniczącym staszowskiej „Solidarności” z 1980 roku
Wywiad przeprowadzili dziennikarze „Gazety Szkolnej”: Robert Golonka i Olaf Stepanow – uczniowie klasy VIa.


Robert Golonka: Dzień dobry. Jesteśmy dziennikarzami „Gazety Szkolnej”. Czy zgodzi się Pan na udzielenie wywiadu naszej „Gazecie Szkolnej”?

Józef Małobęcki: Oczywiście, że zgodzę się podzielić z Wami i Waszymi czytelnikami moimi doświadczeniami, co będzie dla mnie ogromną przyjemnością.

Olaf Stepanow: W tym roku mija 30. rocznica powstania „Solidarności”. W związku z tym, chcieliśmy Panu – przewodniczącemu staszowskiej „Solidarności” z 1980 roku – zadać kilka pytań. Co się stało w 1980 roku? Co to jest „Solidarność”? Po co ja założyliście?

Józef Małobęcki: Rok 1980 to powstanie nie tylko Niezależnego, Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” - pierwszego w komunistycznej Polsce związku niezależnego od władz komunistycznych ale przede wszystkim skumulowanie się w tym związku wszystkich sił narodowych, które nie godziły się z dominacją komunistyczną w Polsce i podporządkowaniu Polski za pośrednictwem rodzimych komunistów ościennemu państwu jakim była Rosja Sowiecka.
W „Solidarność” włączyli się ci wszyscy, którym ta sytuacja wytworzona po II wojnie światowej nie odpowiadała, a którzy pragnęli Polski niepodległej, wolnej i demokratycznej, bo reżim komunistyczny był dyktaturą.





Robert Golonka: Czym różni się współczesna Polska od tej sprzed 30 lat?

Józef Małobęcki: Obecna Polska, od tamtej sprzed 30 lat, rządzonej przez komunistów, różni się przede wszystkim tym, że jest krajem niepodległym, z wolnościami obywatelskimi i jest państwem demokratycznym, gdzie o bycie państwa decydują obywatele poprzez głosowanie w wolnych wyborach.


Olaf Stepanow: Czym różni się współczesny Staszów od tego, sprzed 30 lat?

Józef Małobęcki: Staszów przede wszystkim wyładniał. Nie jest już tym szarym, ponurym miastem. Niesamowicie rozwinęło się budownictwo jednorodzinne wokół Staszowa, jak również w samym Staszowie. Zmienił się wygląd miasta, w tym nawierzchnie jezdni, nowe chodniki, nowe budynki...

Robert Golonka: Czym różni się nasza współczesna szkoła od tej sprzed 30 lat?

Józef Małobęcki: Wasza szkoła, w odróżnieniu od tamtej, to przede wszystkim wkroczenie nowych technologii nauczania np. komputery, lepiej wyposażone klasy w sprzęt szkolny, no i chyba brak nauki na 3 zmiany tak, że dzieci nie wracają ze szkoły po telewizyjnej „Dobranocce”, co miało miejsce w 1980 roku.





Olaf Stepanow: Dlaczego trzeba było założyć Solidarność”? Czy mógłby pan podać nazwiska osób, które z panem zakładały „Solidarność” w Staszowie?

Józef Małobęcki: „Solidarność” to nie tylko wydarzenia roku 1980. „Solidarność” powstała po wcześniejszych protestach ludzi przeciwko złej sytuacji kraju. Protesty takie były w roku 1956, 1970, 1976 i ostatnie protesty w 1980 roku. Dotyczyły one przede wszystkim złej sytuacji gospodarczo – ekonomicznej kraju, jak również sytuacji społecznej i politycznej, co znalazło miejsce w postulatach protestu np. przeciwko cenzurze, która ograniczała wolność słowa, co było zaprzeczeniem demokracji. Domagalismy się także uwolnienia więzniów politycznych uwięzionych za głoszenie antykomunistycznych poglądów.
„Solidarność” jako niezależny związek zawodowy mogła walczyć o prawa pracownicze, ale również jako ruch społeczny mogła i dopominała się o suwerenność państwa i wolność narodu.
Polskie społeczeństwo do roku 1980 nie miało możliwości własnej reprezentacji broniącej jego interesów i „Solidarność” dała społeczeństwu prawo i szanse do tej reprezentacji.
Dlatego na fali protestów w stoczni gdańskiej w sierpniu 1980 roku powstała taka reprezentacja, która ogarnęła cały kraj, nie tak jak dotychczas tylko lokalnie.







Osobami, które obok mnie bardzo czynnie tworzyły „Solidarność” w Staszowie były: Andrzej Ptak z Kopalni Siarki w Grzybowie, Bolesław Zabranny z Budomontu, Andrzej Kodym z Elektrowni Połaniec, Stanisław Swirszcz z PKP, Jan Markowski z Zakładów Obuwniczych „Asko”. Większość tych zakładów już nie istnieje, a ja brałem udział w zakładaniu "Solidarności" w Kopalni Siarki, potem w staszowskich szkołach, staszowskich zakładach pracy. Pomagałem zakładać "Solidarność Rolników Indywidualnych" w staszowskich okolicznych wsiach takich jak: w Woli Osowej, Niemścicach, Kurozwękach, Czernicy, Wiązownicy, Smerdynie, Czajkowie.

Robert Golonka: Dlaczego Solidarność pozwoliła na wprowadzenie stanu wojennego?

Józef Małobęcki: „Solidarność” była ruchem pokojowym, wyrzekającym się przemocy. Jedyną bronią „Solidarności” była prawda. W ten sposób walczyliśmy z kłamstwami rządów komunistycznych. Przeciwnikiem „Solidarności” były władze komunistyczne z siłami represji, uzbrojonej milicji i wojska z czołgami. „Solidarność” nie miała możliwości walki z takim przeciwnikiem innymi metodami niż tylko prawdą o trudnej sytuacji kraju i źle zarządzanej przez władze gospodarce. Długie kolejki za artykułami spożywczymi i przemysłowymi na kartki były tego codziennym dowodem.

Olaf Stepanow: Co się działo z „Solidarnością” po aresztowaniu Pana, po wprowadzeniu stanu wojennego?

Zostałem aresztowany 13 grudnia 1981 roku o 3:00 w nocy na drodze z Gdańska po obradach Komisji Krajowej „Solidarność”, której byłem członkiem.
Nielegalnym dekretem gen. Jaruzelskiego „Solidarność” została zdelegalizowana, to znaczy nie wolno jej było działać, a ci co działali byli sądzeni i skazywani na więzienie. Dotyczyło to między innymi uczniów Zespołu Szkół Zawodowych w Staszowie przy ulicy Koszarowej. Czterech uczniów tej szkoły za rozdawanie ulotek przeciwko komunistycznemu stanowi wojennemu zostało aresztowanych i skazanych na 3-4 lata więzienia!





Robert Golonka: Dlaczego musiał wyjechać pan do USA?

Józef Małobęcki:Po moim uwięzieniu, z przyczyn politycznych, byłem przesłuchiwany i na kolejnym przesłuchaniu w więzieniu agent komunistyczny złożył mi 3 oferty:
1) Abym był TW (Tajnym Współpracownikiem) i składał meldunki o działalności kolegów,
2) Abym pozostał w więzieniu; internowanie mogło trwać tak długo jak internowanie więźniów politycznych na Węgrzech w 1956 roku – kilka lat bez wyroków sądowych,
3) Możliwość wyemigrowania do dowolnie wybranego państwa na Zachodzie, bez prawa powrotu do kraju.

Pierwsza haniebna oferta nawet nie była możliwa do rozważania.
Druga i trzecia oferta, w sytuacji, kiedy środowisko staszowskie, oprócz wyjątków, nie interesowało się moim losem, kiedy byłem uwięziony, ani losem mojej rodziny, musiały być wzięte pod uwagę.
Zainteresowanie mną, kiedy przez kilka miesięcy pozostawałem internowany w więzieniu i losem mojej rodziny pozostawionej w Staszowie, było znikome. Do chlubnych wyjątków należała pani Krystyna Semrau wykładowca historii w staszowskim ZS, część grona nauczycielskiego Szkół Zawodowych w Staszowie a także współpracownicy mojej żony.

W takiej sytuacji ostatnia oferta była jedyną ofertą do rozważenia i 29 września 1982 roku z rodziną opuściłem Polskę, emigrując do USA , z paszportem w jedną stronę, bez prawa powrotu.








Olaf Stepanow: Czy będąc już w USA utrzymywał pan kontakty z Polską i z „Solidarnością”?

Józef Małobęcki: Z byłymi internowanymi kolegami, też emigrantami w USA, zrobiliśmy zbiórkę pieniędzy na pomoc represjonowanym i skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Zagranicznym Biurem „Solidarności” w Brukseli. Nadto proboszcz z naszej polskiej parafii John Abucewicz na naszą prośbę będąc w Polsce przekazał, zebrane przez nas kwoty na rzecz represjonowanych, na ręce prymasa Polski kardynała Józefa Glempa i w ten sposób trafiły do represjonowanych, mniej znanych działaczy z Łodzi.

Robert Golonka: Dlaczego po latach pobytu w USA powrócił Pan do Polski?

Józef Małobęcki: Podczas burzliwych narodowych dziejów zawsze udział w tych wydarzeniach mają ludzie, którzy w jakiś wyjątkowo gorący i uczuciowy sposób wiążą się z tymi wydarzeniami. Często jest to jakiś specjalny sentyment do kraju i uczucie do niego i stąd jakaś silna wola zrobienia czegoś pożytecznego dla niego, kiedy jest taka konieczność.
Jest to - nie wstydząc się tego słowa - jakaś miłość do tego kraju i tego wszystkiego, co z tym krajem się wiąże. I tak najczęściej było z działaczami „Solidarności”.
Tak między innymi było również ze mną i kiedy już przed domem żegnałem się z rodziną i znajomymi przed wyjazdem do USA, zapowiedziałem sobie, że „ Ja i tak tu wrócę”. Wbrew tym co mnie do tego zmusili.
I kiedy już uregulowałem życie mojej rodziny do końca – wróciłem. Do siebie. Do kraju.




Olaf Stepanow: Jakie są pana największe osiągnięcia w Polsce i w USA?

Józef Małobęcki: Moją największą satysfakcją życiową w Polsce jest to, że kiedy przyszedł czas upomnieć się o Polskę - nie stanąłem z boku, a wziąłem w tym czynny udział organizując „Solidarność” na „Ziemi Staszowskiej” jak również to, że „Solidarności” w Staszowie, pod moim przewodnictwem, udało się odebrać część pomieszczeń budynku komitetu PZPR na szkołę po to, aby dzieci nie musiały chodzić do szkoły na 3 zmiany.
Sukcesem również było to, że celowo ukryty przez komunistyczne władze Staszowa pomnik poświęcony T. Kościuszce, reprezentujący walkę o wolną Polskę z zaborcą rosyjskim - ”Solidarności Staszowskiej" udało się przenieść na Rynek staszowski i pod nim teraz odbywają się uroczystości świąt narodowych: 11 Listopada i 3. Maja.

W USA byłem działaczem Kongresu Poloni Amerykańskiej i czynnie brałem udział w polskich uroczystościach rocznicowych, w mieście przed Ratuszem, w obecności władz amerykańskich miasta, jak również w obecności Poloni Amerykańskiej.

Ponadto będąc w USA, nie zapomniałem o mieście rodzinnym i kiedy w Waszej szkole – Szkole Podstawowej nr 2 - dokonano kradzieży komputerów z pracowni komputerowej, szybko z własnych funduszy, wyposażyłem tę pracownię w nowe komputery tak, że młodzież szkolna mogła ponownie podjąć naukę informatyki bez uszczerbku dla ich wiedzy.

Robert Golonka: Czy lubił pan chodzić do szkoły? Jaki pan miał ulubiony przedmiot?

Józef Małobęcki:Byłem przeciętnym uczniem, tak jak większość z Was. Trochę urwisem z temperamentem. Przydało się to na późniejszy okres życia, na działalność w „Solidarności”, kiedy trzeba było zaryzykować. Ulubionym przedmiotem była oczywiście historia, geografia, no i literatura Sienkiewicza, Mickiewicza, Bunscha, które kształtowały mój emocjonalny stosunek do kraju, jego przeszłości, chwały i klęsk.
I na tym chyba wyrosło moje pragnienie upomnienia się o Polskę, kiedy na to przyszedł czas w okresie „Solidarności”.

Olaf Stepanow: Czy uważa pan, że Solidarność odniosła sukces, czy jest to pełny sukces i co pan by chciał jeszcze w Polsce poprawić?

Józef Małobęcki: „Solidarność” odniosła ogromny sukces. To dzięki „Solidarności” Polska jest znów krajem niepodległym, wolnym, demokratycznym, bez stacjonujących obcych wrogich wojsk na jej terytorium.
Mało satysfakcjonującym jest zbyt niewielkie rozliczenie się z komunistyczną przeszłością, a symbolem tego jest nasz Staszów, gdzie jeszcze istnieją nazwy ulic gloryfikujące ludzi systemu komunistycznego, którzy niejednokrotnie działali przeciwko Polsce.

I trzeba to koniecznie zmienić tak, jak zmieniono nazwę Waszej szkoły, która obecnie ma za patrona Ignacego Jana Paderewskiego, będącego wzorem patriotyzmu i cech obywatelskich. I nie zapominajcie, że zmiana nazwy Waszej szkoły również dokonała się z inicjatywy „Solidarności” - tej obecnej - wzorującej się na tej z lat 1980 -1981.

Robert Golonka: Na zakończenie wywiadu prosimy Pana, aby wpisał nam Pan dedykacje do książki, której jest Pan autorem, o historii staszowskiej „Solidarności”. Dziękujemy za udzielenie wywiadu.

Józef Małobęcki: Ja również dziękuję.








Autor: Klik
Komentarze [6]


  - 29.12.2010 15:02
anonim  hihi fajny wywiat ale ja bym sie na nim nudzila



Informacje o użytkowniku    Cytuj!   
 wiktor korzciński - 20.12.2010 21:59
anonim  xd)///"



Informacje o użytkowniku    Cytuj!   
 Kacper Skuza - 13.12.2010 12:31
anonim  Fajny wywiad



Informacje o użytkowniku    Cytuj!   
 karol zalewski - 02.12.2010 13:54
anonim  fajny wywiad



Informacje o użytkowniku    Cytuj!   
 kornel - 02.12.2010 13:07
anonim  Ciekawie było.Nie nudziłeś się.Dużo mówi i było ciekawe.Też chciałbym mieć taki wywiad.



Informacje o użytkowniku    Cytuj!   
  - 01.12.2010 14:30
olaf  Byłem tam ;
dd




Informacje o użytkowniku  1419472
gg: 1419472
 
olaf1998-1998
    Cytuj!